Perseidy – noc spadających gwiazd

Noc spadających gwiazd

Możecie być spokojni – żadna gwiazda na nas nie spadnie. Ale tak w języku potocznym określa się noc, w której ma miejsce maksimum roju meteorowego. Zapewne większość z Was słyszała, że w sierpniu jest noc spadających gwiazd. Mowa tu oczywiście o maksimum roju Perseidów, które przypada na 12. sierpnia. To właśnie tej nocy możemy się spodziewać świetlnego spektaklu na niebie.

Rój meteorów, a komety – co mają wspólnego?

W Układzie Słonecznym możemy spotkać tysiące komet. Niedawno nawet mieliśmy okazję podziwiać jedną gołym okiem. Była to kometa C/2020 F1 NEOWISE. Każda kometa w trakcie zbliżania się do Słońca posiada ogon, który utworzony jest z topniejących i parujących cząsteczek z powierzchni komety. Ogon taki zawsze zwrócony jest zgodnie z kierunkiem wiatru słonecznego, dlatego też zawsze jest on zwrócony w przeciwną stronę niż Słońce. Odparowane cząsteczki komety pozostają w przestrzeni kosmicznej i krążą dalej wokół Słońca po tej samej orbicie co macierzysta kometa.
Ziemia w trakcie swojej wędrówki wokół Słońca co jakiś czas przecina taki pas pozostałości po komecie, wtedy też mamy okazję podziwiać spadające gwiazdy.
Rój Perseidów, którego maksimum przypada co roku na okolice 12. sierpnia to nic innego jak cząsteczki pozostałe po komecie 109P/Swift-Tuttle. I właśnie każdego roku w okolicach 12. sierpnia Ziemia przecina orbitę komety i jej pozostałości. Cząsteczki z prędkością około 60km/s zderzają się z ziemską atmosferą, powodując rozgrzanie gazów poprzez tarcie, stąd też efekt świetlny w postaci spadającej gwiazdy na niebie.

Dlaczego Perseidy?

Skąd w ogóle wzięła się nazwa Perseidy? Każdy rój meteorowy nazywa się inaczej i są to nazwy pochodzące od nazwy gwiazdozbiorów, w którym znajduje się radiant roju. Radiant to miejsce na sferze niebieskiej, z którego wydają się wybiegać wszystkie meteory z danego roju. Gdybyśmy narysowali na mapie ślady meteorów które zaobserwowaliśmy i przedłużyli te ślady do tyłu to wszystkie przecięłyby się w jednym punkcie i to jest właśnie radiant. Sierpniowe meteory wybiegają z gwiazdozbioru Perseusza stąd ich nazwa.

Jak i kiedy obserwować spadające gwiazdy?

Perseidy, jak już wspomniano, pojawiają się w okolicach 12. sierpnia. Ale możemy je zacząć obserwować już kilka dni przed maksimum i kilka dni po maksimum. Wypatrywać ich należy na całym niebie. Najlepiej do tego celu wybrać miejsce, z którego nie mamy zasłoniętego horyzontu w żadnym kierunku, wtedy mamy do dyspozycji całe niebo. W tym roku dobre warunki do obserwacji Perseidów będą do późnych godzin nocnych, ponieważ Księżyc będzie już po trzeciej kwadrze i przez większą część nocy nie będzie przeszkadzał w obserwacjach. Dane astronomiczne podają, że w ciągu godziny możemy zaobserwować nawet 100 zjawisk, w rzeczywistości jednak ta liczba jest sporo mniejsza, ze względu na przeważnie rozświetlone niebo. Dwa lata temu wybrałem się na obserwacje Perseidów poza miasto, gdzie niebo było naprawdę czarne. Wtedy na moje oko dostrzec można było około 30 meteorów na godzinę, ale było to zaraz po zachodzie Słońca.


Gorąco zachęcam Was do obserwacji Perseidów, ponieważ jest to jeden z najciekawszych w naszym rejonie rojów do obserwacji. Składa się na to kilka czynników: sierpień to okres wakacyjno-urlopowy nie musimy się w większości martwić jedną nieprzespaną nocą; sierpniowe noce są ciepłe nie musimy się więc dodatkowo dogrzewać (np. herbatką z prądem jak to ma miejsce podczas zimowych obserwacji).
Najlepiej do obserwacji wyposażyć się w leżak, lub karimatę, które pozwolą nam swobodnie patrzeć na niebo w wygodnej pozycji, bez zadzierania głowy do góry jak to ma miejsce kiedy stoimy.

Czekam na Wasze relacje, zdjęcia z obserwacji.

Jeden z meteorów z roju Perseidów na tle Very Large Telescope. Zdjęcie pochodzi z roku 2010. Źródło: Wikipedia.
Jeden z meteorów z roju Perseidów na tle Very Large Telescope. Zdjęcie pochodzi z roku 2010. Źródło: Wikipedia.